Hard Reset PC
Hard Reset to krótka, ale bardzo rozrywkowa gra. Studio Dzikiej Latającej Świni (Wild Flying Hog) odwalili kawał dobrej roboty i stworzyli dynamiczną strzelankę w stylu Painkillera, tylko, że w klimatach cyberpunkowych. Mamy więc przyszłość, zbuntowane maszyny, implanty i udoskonalenia i… jakąś prostą fabułę, która jest o tyle nieistotna, że cała gra skupia się na eliminacji wrogów. Strzelamy więc do wszystkiego co się rusza.
Choć czasem nie stanowi zagrożenia (robot czyszczący, betoniarka) i eliminujemy zanim to coś nas wyeliminuje. Wrogów ci zaś dostatek i przeważnie biegają hordami. Są małe dziwne „tostery z piłami”, dziwne roboty taranujące „na główkę” jak i trochę przypominające terminatory rożne dwunożne maszyny uzbrojone w rakiety, granaty i inne akcesoria. Co jakiś czas walczymy z większym wrogiem – bossem, którego nie da się już tak szybko pozbawić życia czy też elektryczności.
Limbo (PS3, Xbox360, PC)
Platformówki kojarzą się raczej z grami familijnymi, prawda? Nie Limbo, którego koncepcja opiera się na drastycznej, wielokrotnej śmierci głównej postaci przy każdym, najdrobniejszym błędzie.

Gra utrzymana w koncepcji “starego kina” - mroczna sceneria w odcieniach szarości, wypełniona niepokojącymi dźwiękami to majstersztyk,, jakiego nie powstydziłby się żaden twórca horrorów.
Lara Croft and the Guardian of Light - demo @ PS3
Nigdy jakimś szczególnym fanem zaokrąglonej tu i ówdzie Lary nie byłem. Tymczasem Lara Croft and the Guardian of Light zaskakuje. Bo to sympatyczna gra jest po prostu :) Demo dość długie, trzeba całą (?) świątynię światła przebiec, przeskakać, pozbierać znajdźki, pogłówkować (bez przesady, ale trochę). Ogólnie bardzo OK. Wizualnie - gra prezentuje się zaskakująco miło dla oka. Pięknie wręcz. Tyle w skrócie. Demo oceniam na 9/10.
Vanquish - demo @ PS3
Vanquish - po krótkim demie na Playstation 3 można powiedzieć, że jest to niesamowicie dynamiczna rozgrywka w futurystycznych klimatach. Wcielamy się w żołnierza wyposażonego w kombinezon bojowy, który daje nam dużą zdolność bojową. Możemy przyspieszać niczym rakieta (niemalże jak Iron Man) i przemieszczać się w ten sposób szybko z miejsca do miejsca (w ograniczonym zakresie, ale zawsze to niezły unik), do tego możemy wykorzystać spowolnienie czasu i lepiej wycelować oraz opróżnić cały magazynek. Nie powiem te możliwości skafandra są bardzo fajne i tworzą rozgrywkę niesamowicie dynamiczną. Bo reszta już jest klasyczna, różne bronie plus granaty wybuchowe jak i EMP do paraliżowania elektronicznych wrogów.
Dark Sector (PC)
Dark Sector to wręcz typowa gra akcji/horror survival (horror mniej, ale survival pełną gęba). Typowa, a jednak niesamowicie wciągająca od samego początku. Mimo, że fabuła przeciętna - gdzieś, w poradzieckich laboratoriach… Już wiecie? Tak, kryją się sekrety byłego ZSRR. A my, jako bohater, ktoś prawie jak Bourne (może przesadzam, ale chodzi mi o agenta/komandosa/kogoś kto potrafi zabijać), pojawiamy się w tym kompleksie z pewną misją. Misja się trochę komplikuje, bohater w międzyczasie zaraża się pewnym wirusem i… zaczyna zdobywać niezwykłe, bojowe moce. Na początek z ręki… wyrasta mu trój-ostrze, którym można (sprawnie) rzucać jak i w walce wręcz używac, by rozpruwać wrogów. A potem? Potem znajdujemy kolejne “znajdźki” (upgrades) i rozwijamy swoje zdolności. Tak zwiększając swoją moc wędrujemy po opuszczonych kompleksach walcząc z wrogami - żołnierzami jak i różnymi zmutowanymi stworami. Wrogowie w miarę postępu gry stają się coraz szybsi, potężniejsi i lepiej uzbrojeni. Więc nie raz przyjdzie nam zginąć…

