TrackMania Nations Forever
Gra TrackMania Nations Forever to sequel popularnej sieciowej gry wyścigowej. Gra jest od wczoraj dostępna w systemie Steam całkowicie bezpłatnie. Wystarczy posiadać konto w systemie Steam i można ściągnąć na dysk 700MB danych z grą. Równocześnie na Steamie pojawiła się płatna TrackMania United Forever ($39,95).
TrackMania Nations Forever oferuje 65 nowych tras, kompletnie odmienione środowisko i tryb rozgrywki “solo”. We wspólnej rozgrywce z użytkownikami bezpłatnej wersji TrackMania Nations Forever będą mogli uczestniczyć także ci, którzy zakupią TrackMania United Forever i doinstalują darmowe rozszerzenie.
The Suffering
The Suffering: Torque to morderca najgorszej kategorii. Zabił swoją żonę i dziecko. Trafił do więzienie, gdzie miała być wykonana kara śmierci, na którą został skazany. Jednakże jak to często bywa udało mu się uciec, wykorzystując zamieszanie spowodowane pojawieniem się istot… potworów… z innego wymiaru.
Gra z korzeniami konsolowymi, przeniesiona na PC to krwisty i makabryczny horror. Nie jest to Silent Hill - tutaj na prawdę trzeba dużo biegać i strzelać, żeby przeżyć. W czasie gry Torque powoli odkrywa przed nami swoje sekrety…
Cold Fear PC
Oto survival horror jakiego do tej pory nie było. Ale, że nie było, nie znaczy od razu że jakiś wspaniały. Gra w sumie przeciętna, no może trochę ponad przeciętna. Oczywiście zależy kto ile gier grał i jak je teraz ocenia… Ale fakty…
Szaleje sztorm. Na falach buja się rosyjski statek wielorybniczy, na który w osobie błękitnookiego blondyna Hanstsena wskakujemy. Buja nas coraz bardziej, a w komunikatorze słyszymy jak giną kolejno jego towarzysze… O co chodzi? Trzeba sprawe zbadać, bo jak tak, odpuścić? No way!
Fabuła jaka jest, taka jest. Nie jest ona najistotniejsza. Bo mutacje i spiski to mamy w co drugiej grze. Ważne są doznania. Niestety, te są troche zepsute przez klonsolowe sterowanie, którego nijak się nei da przedefiniować pod pecetowe przyzwyczajenia. Więc albo biegamy i obijamy się jak pijany pingwin, albo chodzimy prosto, tylę, że powoli… Można się do tego przyzwyczaić, ale zważywszy, że grę na poziomi9e normal przeszedłem w jeden dzień, to jak się człowiek już oprzyzwyczai… wtem się gra kończy…
Silent Hill 3
Na początku muszę napisać, że rozpocząłem przygodę z Silent Hill od części trzeciej, niejako przez przypadek - dzięki przecenie w Empiku o ponad 100 złotych mogłem (bez kozery ;) ) zakupić wersję na płycie DVD. A skoro mogłem sobie na to pozwolić, to zakupiłem. Był piątek, piątek wieczór. Instalacja nie trwała długo. A potem… potem rozpoczął sie horror…
Można powiedzieć, że SH3 to w dużej części interaktywny film. Nie będzie przesady w tym stwierdzeniu, ponieważ scenek oglądanych w trakcie zabawy jest sporo, a niektóre są długie. Mnie to akurat pasowało - wiele rzeczy się wyjaśnia w trakcie scenek, budowany jest nastój, stwarzany klimat dla rozgrywki. A sama fabuła jest bardzo mocną stroną tej gry. Życzyłbym sobie, aby część filmów miała tak dopracowaną warstwe fabularną.
Painkiller
Królem minionych wakacji wśród gier został, TADAM!, Painkiller. Gra w stylu bij-zabij wszystko co się na ekranie rusza, a w nagrode przejdziesz do następnego poziomu, gdzie będziesz musiał bić-zabić jeszcze więcej wszystkiego co się rusza. I tak do końca rozgrywki - totalna rozwałka.
Fabuła. Fabuła w grze jest naciągana :) lub jak niektórzy uważają - brak jej. Ja osobiście mógłbym się obyc bez intra, które mówi nam dlaczego akurat to my mamy walczyć z wszystkim co złe. Fabuła jest liniowa, tu i ówdzie poprzerywana wstawkami filmowymi, które nijak mi nie pasują do całości. Ale niech będzie, widać tak musi być. To niech jest.
Skoro fabuła nie jest wciągająca to co jest? Wykonanie, mości Państwo, wykonanie. Gra jest (uwaga slang) super rewela extra hiper grywalna. Nie ma momentu, żeby się człowiek nudził, błądząc gdzieś, gdzie nie ma wrogów. Liniowość gry jest klasyczna, więc eliminujemy wrogów tak jakby ich ktoś spuszczał z taśmy produkcyjnej. A jest kogo eliminować, oj jest. Całe watachy nieumarłych, różnych przebierańców biegają, strzelają, siekają, biją z bliska i z daleka. Kompletna mieszanka wszystkiego złego, co sie pod lufę nawinie.

